„ze odeszłam od was. Ja to zrobię teraz — to,
0 co prosibście mię, myślę...
—Pocałunek
— Tak — ten, któregoście żądali ode mnie. Żal mi was było...
Po tem całe napięcie ustaje, panna osuwa się
1 płacze. Nie może już znieść tego, to dziewczę było dręczone w ciągu wielu tygodni tajemnem nieszczęściem, siły jej się wyczerpały, teraz wybucha szlochem, podnosi się i drżąca stoi pod ścianą stodoły.
Daniel nie pojmuje tego i jest przerażony, nie zna się na histerji i pyta, co jej się stało Klepie ją i jest grzeczny — No, no, dlaczego pani płacze
— Ja stoję i beczę! — ryczy panna. Kończy się to półśmiechem, śmiechempłaczem.
Daniel znów ją pociąga na siano; tak długo siedzą i gruchają, że raz jeszcze budzi się w nim szaleństwo, a ona znów ulega.
Co za chłopak! Mówi o niej, wypowiada swój sąd o niej majsterka z niej, o Boże, nieporównana! Prawdę powiedziawszy był nieco wybredny — ot, tak — cieleśnie, ale coś podobnego, jak ona —!
— Czy nie moglibyście zamilknąć! — woła panna i kryje twarz.
Nie, nie zamilkł, ta nieoczekiwana przygoda z damą miejską, z wielką damą, zakręciła mu 300 w głowie, rozpuścił języka i dalej się nią chełpił. O, nie możnaby powiedzieć, był także zadowolony z siebie i rósł w dumę fachowca.“(16)
lipowa-dolina.pl |Perfumy.edu.pl - mapa |www.kregoslup.zdrowionosnie.pl